Aktualnosci podróże Poradnik

Europa szykuje się na wakacje, ale na razie bardzo ostrożnie. Zanim możliwe będą dalekie podróże międzynarodowe, minie trochę czasu. Niektóre kraje decydują się na otwarcie granic, ale na razie tych z najbliższymi sąsiadami, u których epidemia wydaje się opanowana. Nieco dalej poszła Słowenia. Podróżujący z krajów Unii Europejskiej mogą przyjechać do tego kraju i nie muszą odbywać kwarantanny, muszą się jej natomiast poddać przybywający z krajów poza UE.


  • Słoweński rząd ogłosił koniec stanu epidemii w kraju. Twierdzi, że została ona opanowana i zaprasza turystów

  • Szwecja zaleca swoim obywatelom powstrzymanie się od zagranicznych wyjazdów

  • Granica między Hiszpanią a Portugalią pozostanie zamknięta co najmniej do połowy czerwca

  • Kraje mocno dotknięte epidemią boją się kolejnej fali

Sytuacja epidemiczna na świecie jest różna. Są kraje, które przekonują, że mają epidemię pod kontrolą, ale są takie, w których zarówno liczba zarażonych, jak i zmarłych rośnie. Według danych WHO dalekie od opanowania epidemii są takie kraje jak: USA, Rosja i Brazylia, tam zwiększa się wciąż liczba nowych zakażeń, tempo infekcji spada natomiast w Europie Zachodniej.
Kraje takie jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy, czyli popularne kierunki turystyczne są wciąż bardzo powściągliwe w swoich decyzjach. Hiszpania i Włochy to obok Wielkiej Brytanii europejskie państwa, które zostały najbardziej dotknięte epidemią.
Portugalia zamierza dopiero w drugiej połowie czerwca przywrócić kołowy ruch turystyczny ze swoim sąsiadem – Hiszpanią. Wciąż wstrzymane pozostaną jednak podróże lotnicze i morskie pomiędzy oboma krajami.
Bułgaria dopiero niedawno zdecydowała o całkowitym zamknięciu granic, na razie do 14 czerwca. Wcześniej – na początku kwietnia – zamknęła je dla podróżujących z kilkunastu krajów, w których epidemia była mocno zaawansowana. Teraz do Bułgarii nie można się dostać ani samochodem, ani samolotem, koleją czy statkiem. Zwolnieni z zakazu są jedynie obywatele kraju, którzy chcą wrócić do ojczyzny (muszą poddać się 14-dniowej kwarantannie), pracownicy sezonowi i ci, którzy przejeżdżają tranzytem.

To będzie trudny rok dla krajów żyjących z turystyki

To mogą być bardzo ciężkie miesiące dla krajów żyjących z turystyki. Jest to kluczowy sektor gospodarki w krajach takich jak Grecja, Hiszpania czy Włochy. W Grecji generuje 20-30 proc. PKB, w Hiszpanii – 14 proc., we Włoszech i Bułgarii ok. 12 proc. (dla porównania: w Polsce wytwarza 6 proc. PKB).
W najlepszej sytuacji z tych wszystkich krajów jest Grecja. Tamtejszy rząd zapowiedział już, że sezon turystyczny mógłby rozpocząć się tam 1 lipca. Premier Grecji zastrzegł jednak, że te wakacje – jeśli się odbędą – to będą wyglądać inaczej niż poprzednie. Jego zdaniem podróżujący będą testowani przed lotem, a potem będą ściśle monitorowani.
Grecja wprowadziła bardzo surowe restrykcje, które sprawiły, że liczba zakażonych pozostała na niskim poziomie (na dzień 15 maja to 2770 zarażonych). Od połowy marca osoby przyjeżdżające do kraju muszą poddać się 14-dniowej kwarantannie i obowiązkowemu testowi na obecność koronawirusa. W połowie czerwca ma zostać podjęta decyzja o otwarciu granic dla turystów.

Grecja nie odwołała tegorocznych wakacji, wręcz przeciwnie – chce otworzyć granice i zaprosić turystów w okolicach lipca. Natomiast Szwecja zachęca do podróży lokalnych, niedaleko od domu

Rząd Szwecji, który jak wiadomo, nie wprowadził surowych restrykcji, a głównie zalecenia w czasie epidemii, wydał jednak swoim obywatelom dość konkretne zalecenia na wakacje. Polecił im, by wybierali podróże po kraju – do dwóch godzin samochodem i zachowywali w ich trakcie odpowiednie środki ostrożności. Zalecenie o powstrzymaniu się od zagranicznych wyjazdów przedłużono do 15 lipca.
Francja podjęła decyzję, że jej granice pozostaną zamknięte co najmniej do 15 czerwca. Przekroczyć będą je mogli ci, którzy muszą to zrobić z ważnych powodów ekonomicznych, ten wyjątek dotyczy przede wszystkim pracowników sezonowych.
Niemcy natomiast od soboty otworzą granice z Francją, Austrią, Luksemburgiem i Szwajcarią. Osoby, które ją przekroczą, nie będą musiały poddać się kwarantannie, chyba że będą podróżować z Hiszpanii lub Włoch.
Na podobny krok – stworzenie turystycznej bańki – zdecydowały się też kraje nadbałtyckie: Litwa, Łotwa i Estonia. 15 maja otworzy granice dla swoich obywateli (Polacy też mogą przekraczać granice z Litwą). Osoby podróżujące do tego regionu z innych krajów muszą przejść 14-dniową kwarantannę.

Co z Polską?

Wakacje nad Bałtykiem? Możliwe, że będą je mogli spędzić tylko Polacy.
Rząd decyzję o otwarciu granic zostawił sobie na koniec. W czwartek minister Szumowski, zapytany w RMF FM, o to, czy w wakacje do Polski będą mogli przyjeżdżać turyści z zagranicy, nie potrafił powiedzieć, czy tak się stanie.
Nie potrafię dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie, dlatego że granice otwieramy najpóźniej, (…) w czwartym etapie odmrażania, kiedy będziemy mieli dane, że nie ma nowych ognisk za granicą, w krajach sąsiednich” – mówił. “W tej chwili już przywróciliśmy mały ruch transgraniczny, ale o tym dużym ruchu turystycznym to jest dosyć poważna decyzja, która może spowodować istotne wzrosty zachorowań” – dodał.
Zobacz też: Niemcy przyjadą na wakacje do Polski? Szansa, którą możemy zmarnować.
Specjaliści ostrzegają przed podejmowaniem zbyt szybkich decyzji, zarówno jeśli chodzi o zdejmowanie ograniczeń, jak i przywracanie możliwości swobodnego podróżowania.
WHO zaleca ekstremalną czujność
Z naukowego punktu widzenia w odpowiedzialny sposób można otworzyć granicę tylko wtedy, gdy po obydwu jej stronach sytuacja epidemiczna jest taka sama i działają podobne mechanizmy kontrolne” – mówi prof. Alexander Kekulé, wirusolog z Uniwersytetu Marcina Lutra w Halle, cytowany przez “Gazetę Wyborczą”.
Kraje, które łagodzą ograniczenia w związku z pandemią koronawirusa, powinny zachować ekstremalną czujność” – podkreślał ekspert WHO Mike Ryan na jednej z ostatnich konferencji. Jeśli choroba utrzymuje się na niskim poziomie w krajach, które nie są w stanie zbadać ognisk, aby je zidentyfikować, zawsze istnieje ryzyko, że choroba zacznie się od nowa” – dodaje.
Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia kraje nie mogą zakładać, że społeczeństwo nabywa zbiorową odporność i na tej podstawie podejmować decyzje.
Wstępne badania serologiczne pokazują, że stosunkowo niewielka część populacji ma przeciwciała przeciwko COVID-19, co oznacza, że większość populacji pozostaje narażona na wirusa” – tłumaczył niedawno dyrektor WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.
Światowa Organizacja Turystyki szacuje, że międzynarodowa turystyka skurczy się w tym roku o 80 proc. w porównaniu z rokiem 2019 (chodzi o zmiany w liczbie przyjezdnych), co może wymieść z rynku co najmniej 100 milionów miejsc pracy.

Dalekie podróże?

Są pierwsze państwa, które podejmują znacznie odważniejsze decyzje – to te, które dość szybko opanowały epidemię. Nowa Zelandia zamierza wkrótce stworzyć turystyczną bańkę z Australią. Wietnam całkowicie otworzył swoje granice. Jest prawdopodobne, że Tajlandia utworzy z Wietnamem kolejną bańkę.

 

Write a comment