W indonezyjskiej wiosce Wae Rebo
Azja Indonezja Miejsca podróże Reportaże

W indonezyjskiej wiosce Wae Rebo

Jednym z głównych punktów programu mojej pierwszej w życiu wizyty w Indonezji była wioska Wae Rebo położona na wyspie Flores. Mało kto o niej słyszał i rzadko opisywana jest w przewodnikach a pojawiające się informacje są bardzo zdawkowe. Dlatego fakt, że znalazła się w planie wizyty przyjąłem z dużym zaciekawieniem ale też ze sporą dozą sceptycyzmu. Dlaczego bowiem nie zgłębiać zakamarków najbardziej znanej z indonezyjskich wysp – klimatycznej Bali, lub nie popłynąć na Komodo gdzie żyją największe jaszczury na świecie, czy też nie wybrać się na Borneo w poszukiwaniu szympansów. Wae Rebo ukryta wysoko w górach, w indonezyjskiej dżungli wydawała mi się tak odległa i mglista jak tropikalny las, który trzeba było przebrnąć, żeby się do niej dostać.

I od razu napiszę, że jeśli zależy wam na bez wysiłkowym zwiedzaniu i błogim spędzaniu wolnego czasu nie wybierajcie się tutaj. Już sam dojazd lokalnymi drogami z okolic lotniska w mieście Labuan Bajo do miejsca gdzie trzeba zostawić samochód i rozpocząć wędrówkę pieszo jest męczący i czasochłonny.

A kiedy już dotrzecie na parking u szczytu gór samo dostanie się do wioski wymagało będzie od was sporo wysiłku fizycznego związanego z koniecznością wchodzenia pod górę ścieżką wiodącą przez dżunglę. I chociaż są tutaj specjalnie przygotowane dróżki oraz mosty wiszące nad wodospadami i rzekami trzeba się nieźle napocić żeby dotrzeć na szczyt. Można się też łatwo poślizgnąć na błotnistej glinie. W czasie dużych opadów deszczu nie ma szans, żeby wejść pod górę.

Ale jeśli chcecie doświadczyć czegoś absolutnie unikalnego i dotrzeć tam, gdzie docierają tylko nieliczni – zdecydowanie warto! Do wioski można dotrzeć podejmując około trzygodzinną wędrówkę (w zależności od kondycji fizycznej) z nizin. Trasa jest zdecydowanie warta wysiłku a rosnący tutaj gęsty las deszczowy wzdłuż wąskiej ścieżki do Wae Rebo  charakteryzuje się oszałamiającą różnorodnością biologiczną. Porasta go bujna tropikalna roślinność, w tym storczyki, palmy i różne paprocie i żyje w nim imponująca populacja śpiewających ptaków.

Wae Rebo to stara, odizolowana od świata wioska Manggara, zagłębiona w kotlinie, w  przyjemnej, górskiej scenerii porośniętej tropikalnym lasem. Znajdujące się tu tradycyjne, okrągłe domy (mbaru niang), w kształcie stożka z bardzo unikalną architekturą otoczone górami wyglądają niezwykle, zarówno w porannej mgle jak też wtedy kiedy patrzy się na ich kształty na tle rozgwieżdżonego nieba o północy.

W dzisiejszych czasach wciąż jest miejsce do organizowania spotkań, rytuałów i niedzielnych modlitw. Daje docierającym tu podróżnikom wyjątkową okazję do zobaczenia autentycznego stylu życia Manggarai i doświadczenia codziennego życia lokalnej społeczności.

Większość ludzi pracuje tutaj w swoich ogrodach od wczesnego rana do świtu, zajęta uprawianiem kawy i przetwarzaniem ziaren. W okolicznym lesie, można zobaczyć prawie wszystkie ważniejsze rodzaje kawy wchodzące się z dwóch głównych gatunków arabica i robusta.

Mimo że tkactwo nie jest ważną działalnością w Wae Rebo, można spotkać kobiety tkające tradycyjne płótno i śpiewające przy tym lokalne piosenki. Nie spodziewajcie się tutaj bungalowu lub komfortowego prysznica.

Oczywiście woda jest, można się spokojnie umyć wodą z wiadra w prowizorycznej, drewnianej łazience. Za to możecie spędzić noc w tradycyjnym mbaru niang, a także spotkać się twarzą w twarz z unikalną społecznością Wae Rebo. Będziecie spać na tkanych matach (tikar), wykonanych z liści pandanusa i poczujecie smak życia, kiedy liczne rodziny nadal żyły pod jednym dachem. Rano zaproszą was na śniadanie, przyrządzone przez panią domu gospodynię i złożone z lokalnych przysmaków.

Obecnie Wae Rebo zostało objęte programem pomocy rządu Indonezji, który wpiera lokalną społeczność, która pragnie stać się główną atrakcją turystyki kulturowej w West Flores. Przy wsparciu zespołu architektów z Dżakarty i rządowych dotacji wyremontowano cztery z ich mbaru niang. Lokalna społeczność także aktywnie promuje na wszystkie możliwe sposoby.

Okrągłe, stożkowate budynki zostały przebudowane w tradycyjny sposób. W przeciwieństwie do dzisiejszych prostokątnych budynków, palenisko znajduje się pośrodku domu. Masywny dach, wykonany z włókna palmowego, jest podtrzymywany przez centralny drewniany słup. Dom ceremonialny – różniący się wielkością od innych budynków – to miejsce, w którym przechowywane są święte beczki i gongi z dziedziczeniem oraz gdzie odbywają się różne ceremonie i rytuały. Największy dom z ogromnym dachem to budynek komunalny, gromadzący osiem rodzin, które wywodzą się od wspólnego przodka. Jego struktura symbolizuje jedność klanu, a święte bębny służą do komunikowania się z przodkami.

Jak można zorganizować wizytę w Wae Rebo?

Jeśli chcielibyście spędzić noc w Wae Rebo, macie do wyboru kilku lokalnych przewodników, a także organizatorów wycieczek, którzy mogą zorganizować dla Was  trekking i nocleg. Leonardus Nyoman na +62 8123662110 lub www.floresexotictours.com, Yeremias Uril na +62 81380709223 lub p3mtstaf@gmail.com, lub Martinus Anggo na +62 85239344046 lub martin_anggo@yahoo.com. Blasius Monta (+62 381339350775) może zorganizować wizytę u lokalnej rodziny w Denge. Tutejsza społeczność zaoferuje Wam wiele ciekawych przeżyć. Na koniec dnia będziecie mogli zjeść razem z nimi kolację, a także zadbają wasze o dobre samopoczucie. Rano czeka Was wspólne śniadanie. Niemniej jednak zaleca się zabrać ze sobą własne źródło wody, i inne prowianty. Do wioski wszystko trzeba wnosić na plecach, dlatego nie możecie liczyć na nieprzebraną obfitość pokarmów i napojów.

Istnieje kilka opcji dotarcia do Wae Rebo:

Samochód lub motocykl z Ruteng:

Podróż trwa ok. 2,5 – 3 godziny, kierując się na południe w kierunku Golo Lusang. Po minięciu wioski Pong Nggeok pokonujecie most Wae Mese. Dalej udajecie się do wioski Narang, a następnie do miejscowości Nanga Ramut, a z niej do Dintor. Z tej małej wioski rybackiej można zobaczyć piękną wyspę Mules. Droga na północ prowadzi do Kombo – bliźniaczej wioski Wae Rebo – i wreszcie do wioski Denge, która jest punktem wyjścia do wędrówki do Wae Rebo.

Ciężarówka (oto kayu) od Ruteng:

Z terminalu autobusowego Mena, trasa ciężarówki poprowadzi Cię przez wioski Cancar, Pela, Todo i Dintor, zanim w końcu dotrzesz do wioski Denge. Z oto kayu zwykle wychodzi z terminalu po południu. Podróż trwa około 3 – 3 1/2 godziny. Jeśli chcesz wrócić z Denge do Ruteng, będziesz musiał wstać wcześnie, ponieważ bis kayu wyruszy z Denge o 5.30 rano.

Łódź:

Rejs statkiem jest dobrym rozwiązaniem, jeśli rozpoczniesz podróż od Labuan Bajo. Kieruj się na południe do nadmorskiej miejscowości Nangalili. Tam musisz wypożyczyć łódź (o Rp 400 000), aby zabrać cię do Dintor. Ponieważ nie ma regularnego rozkładu jazdy łodzi, zaleca się wcześniejszą czarter łodzi (skontaktuj się z Pak Irwan, +62 812366 89171). Rejs statkiem trwa około dwóch godzin i prowadzi na wyspę Mułów. Po przybyciu do Dintor kontynuuj podróż do Denge przez ojek (około Rp 10 000) przez około 20 minut.

Wędrówki

W Denge rozpocznij wędrówkę, wybierając drogę między lokalną rodzinną kwaterą a wioską SDK (szkoła podstawowa). Trasa poprowadzi Cię przez trzy miejsca odpoczynku. Pierwszy z nich to rzeka Wae Lomba, oddalona o mniej niż godzinę drogi od Denge. Po kolejnej godzinie trekkingu znajdziesz drugą, Pocoroko. Jest to ważne miejsce dla mieszkańców (i gości), którzy chcą wykonywać połączenia telefoniczne i wysyłać wiadomości tekstowe z telefonów komórkowych, ponieważ w Wae Rebo nie ma sygnału mobilnego. Z Pocoroko dotrzesz do trzeciego postu, Nampe Bakok, który trwa około 40 minut. Stąd podziwiać piękną scenerię wzgórz, zanim dotrzesz do Wae Rebo.

autor: pawro

zdjęcia: TravelCompass.pl ©

Post Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: