Umbria i Marche. Zielone serce Włoch
Europa Miejsca Reportaże Włochy

Umbria i Marche. Zielone serce Włoch

Umbria leży nieco na obrzeżu największych włoskich atrakcji. Niezasłużenie, bo znajdziemy tu urocze średniowieczne miasteczka, zabytki i niezrównaną kuchnię. A po sąsiedzku mamy piękny region Marche, ciągnący się między Apeninami i Adriatykiem. Jeśli lubicie klimatyczne miejsca, to w drogę!

Mówi się, że Umbria jest niedocenioną siostrą Toskanii, choć w niczym jej nie ustępuje. Zachwyca sielskim krajobrazem, mnogością skarbów sztuki i architektury i dawnym urokiem, jeszcze niezmąconym przez tabuny turystów. Nazywana jest też „Zielonym sercem Włoch” ze względu na piękne lasy ciągnące się aż po horyzont, jeziora i wartkie strumieni spływające z pagórków w rozległe doliny. Takich Włoch na pewno nie znacie!

Położona pomiędzy Florencją i Rzymem Umbria ma też najwięcej pięknych wiosek w całych Włoszech, bo aż 24, a każda z nich należy do elitarnego klubu „I Borghi Piu Belli d’Italia”, promującego tradycje, sztukę i piękno natury. To kraina gajów oliwnych i winnej latorośli, najlepszych win, wytwarzanych tu jeszcze w czasach starożytnych i mistycznych klasztorów.

Poza tym Umbria jest miejscem narodzin kilku sławnych świętych, w tym świętego Franciszka z Asyżu i świętego Benedykta, patrona Europy. Stąd określana jest mianem Umbria santa, święta Umbria lub Umbria mistica, mistyczna Umbria. Tę drugą nazwę głównie zawdzięcza niezwykłej aurze – ponad łagodnie pofalowaną ziemią unosi się emitująca dziwne światło srebrzysta mgiełka, dostrzegana już w dawnych czasach przez pielgrzymów.

Tajemnicze plemię Umbrów

Krążąc po pięknych miasteczkach Spoleto, Vallo di Nera, Spello czy Bevagna zanurzamy się stopniowo w umbryjską historię. Nazwa regionu pochodzi od tajemniczego rzymskiego plemienia Umbrów , wypartego potem przez rosnących w siłę Etrusków. Późniejsza inwazja plemion barbarzyńskich ostatecznie jednak zakończyła dominację Rzymu.

Wprawdzie Umbrowie schronili się w ufortyfikowanych miastach na wzgórzach, ale rozpoczął się okres krwawej rywalizacji pomiędzy niezależnymi miastami-państwami. Każde z nich przypominało warowną twierdzę. Osłabione ciągłymi wojnami miasta ostatecznie dostały się pod wpływy papiestwa, ulegając stagnacji gospodarczej i kulturalnej, trwającej do czasów współczesnych.

Po latach zapomnienia Umbria zaczęła czerpać zyski z piękna swojego krajobrazu. Bogate życie artystyczne uczyniło z niej jeden z najbardziej prężnych ośrodków kulturalnych we Włoszech. Trzęsienia ziemi w 1997 roku na krótko zniechęciły turystów do przyjazdów – sytuacja szybko wróciła do normy, choć jak mówi nasza przewodniczka, na rekonstrukcję wielu cennych zabytków wciąż brak pieniędzy.

Dar cesarza Augusta

Krążymy po Spello, którego domy, wykute różowego kamienia, pysznią się nad doliną Spoleto.   Dojazd z Asyżu zajmie nam zaledwie 20 minut, a można tu zakosztować atmosfery średniowiecznej Umbrii. Cesarz August darował tę ziemię wiernym sobie legionistom, żeby postawili tu sobie domy. Tak powstało Hispellum, dzisiejsze Spello, gdzie duch przeszłości unosi się do dziś.

Królują tu wąskie, spadziste uliczki, więc chodzenie nimi przypomina wspinaczkę. Ale wysiłek zostaje nagrodzony i co rusz odkrywamy nowe atrakcje. Przy głównej ulicy, też stromej i krętej, w kościele Santa Maria Maggiore natrafiamy na barwne freski Pinturicchia, którego słynne dzieła zdobią wiele włoskich kościołów, w tym Kaplicę Sykstyńską. Obok kościoła znajduje się niewielka, ale znakomita galeria sztuki z arcydziełami umbryjskich artystów.

Atrakcją jest tu figura Chrystusa z ruchomymi ramionami – niegdyś często takie robiono, dziś należą do rzadkości. Podczas procesji Wielkiego Tygodnia w scenie Ukrzyżowania ramiona Jezusa podnoszono w górę, a opuszczano, kiedy nadeszła kolej na Zdjęcie z krzyża i Zmartwychwstanie. Spore wrażenie robi też na nas biblioteka w miejscowym ratuszu z manuskryptami z 1474 roku, napisanymi w siedmiu językach! To prawdziwy skarb, najstarsza księga wydrukowana nowoczesną technika Gutenberga.

Czy to willa Nerona?

Spokojne życie w zabytkowym mieście raz po raz przerywają kolejne odkrycia. Przy rekonstrukcji fresków na jednym z domów okazało się, że to willa cesarza Nerona. Z kolei pod boiskiem do piłki nożnej odkryto przecudną rzymską willą ozdobioną freskami. Jest tak duża (5 tys. m. kw.), że obejrzenie jej zajmuje dobrą godzinę.

Po tak dużej dawce zwiedzania najlepiej odpocząć przy lampce wina w słynnej winiarni Arnaldo Caprai. O winach w Umbrii napisano już niejedną książkę. Niegdyś słynne było białe półsłodkie Orvieto, dziś produkowane jako wytrawne. Od pewnego czasu rynek podbija tanie i dobre wino Grechetto, dojrzewające w licznych piwnicach na terenie całego regionu. Będąc w restauracji koniecznie trzeba też zamówić trufle, które trafiają tu na stół razem z jajami, makaronem, rybami i mięsem. Wydaje się, że mieszkańcy Umbrii preferują danie proste i niewyszukane, ale wszystko, co pojawia się na stole jest świeże i pyszne. To sztuka kulinarna na najwyższym poziomie.

Dwa Światy Spoleto

Zdecydowanie jednak najbardziej urokliwym miastem Umbrii i najbardziej lubianym przez turystów jest Spoleto. Swą sławę zawdzięcza przede wszystkim letniemu Festiwalowi Dwóch Światów (Festival Dei Due Mondi) , na który ściągają istne tłumy. To masowa impreza dla amatorów muzyki, tańca i teatru. A początki, jak mówi lokalna przewodniczka, były takie, że Giancarlo Menotti , wpływowy guru sztuki, tak zachwycił się scenerią miasta, że wybrał je na miejsce festiwalu, odrzucając oferty co najmniej 30 innych włoskich ośrodków. Spoleto może poszczycić się też dwoma najstarszymi romańskimi kościołami we Włoszech i dwoma kilometrami dobrze zachowanych murów obronnych, co daje wyobrażenie świetności tej byłej rzymskiej kolonii. Autonomiczne księstwo Spoleto sięgało aż do Rzymu i przez chwilę stało się nawet stolicą całego Świętego Cesarstwa Rzymskiego.

Madonna jak chińska lalka

Z Umbrii bez trudu dostaniemy się do regionu Marche. Rezygnujemy jednak z wybrzeża, słynącego z takich kurortów jak Ankona, czy Pesaro i ruszamy w głąb prowincji na podbój romantycznych miasteczek. Na naszej liście są San Severino Marche, Abbazia di Fiastra, Urbisaglia, Tolentino, Matelica. Wszystkie nazwy brzmią dość tajemniczo i obco, ale już po chwili , widząc wszędzie gościnnych mieszkańców, czujemy się jak u siebie.

Na największą uwagę zasługują San Severino Marche, które na dzień dobry podbija nasze serca. Z daleka widać już imponujący zamek, Castello, do którego prowadzi długa i stroma droga. Na szczęście, można podjechać tam autobusem. Właśnie tutaj, w to opuszczone i tajemnicze miejsce przybyli niegdyś Rzymianie. W pobliżu XIII-wiecznych murów zamczyska tryska siedmioma strumieniami Fontanna di Sette Canelle. Czasami można tu jeszcze zobaczyć kobiety piorące ubrania.

Wracamy jednak do miasteczka, gdzie kuszą nowe atrakcje. Zachwycająca jest tu owalna pizza del Popolo stojąca w otoczeniu starych arkad. Stąd kilka kroków jest już na via Salimbeni, gdzie mieści się galeria sztuki Pinacoteca Tacchi-Venturi, nazwana tak na cześć miejscowego historyka (wstęp wolny). Warto ją zwiedzić ze względu na znakomitą kolekcję. Oprócz złotego poliptyku z postaciami świętych zobaczymy tu jeszcze niezwykły ołtarz z Madonną przypominającą chińską lalkę, okrytą ciężkim płaszczem haftowanym złotem. W tym samym budynku działa też Museo Archeologico przechowujące resztki rzymskiego miasta, zwanego niegdyś Septempeda. Jego mieszkańcy przerażeni najazdami barbarzyńców w VI stuleciu schronili się w dzisiejszym San Severino, gdzie założyli osadę.

Pizza, kasztany i wino

Rozglądamy się dookoła siebie, ale barbarzyńców nie widać. Za to wszędzie kuszą urocze knajpki serwujące, oczywiście, kasztany i pizzę. A do tego Verdicchio, podobno najlepsze wino w całych Włoszech. Zresztą, wszystko jest tu naj. Marche i Umbria mają najlepszy klimat – zmienne temperatury pozwalają przeżyć gorące lato, szczycą się też ziemią wulkaniczną, najlepszą do uprawy winnej latorośli i najpiękniejszymi osadami. Czas płynie tu powoli, odmierzany tykaniem kościelnych zegarów, zachodzące słońce rzuca różową poświatę na domy. Bajka.

Tekst i zdjęcia: Elżbieta Pawełek

Więcej o pięknych miasteczkach Umbrii i Marche na stronach: www.borghitalia.it , www.enit.it

 

One Comment

Post Comment

%d bloggers like this: