Nieśmiały jak Szwed
KSIĘGARNIA ODKRYWCÓW

Nieśmiały jak Szwed

Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? I czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże Szwedom używania wanien? 

Wydawać by się mogło, że o Szwecji, z którą dzieli nas tylko Bałtyk, wiemy już sporo. Podróżujemy tam coraz częściej, urządzamy mieszkania w stylu skandynawskim itd. Ale czy wiemy, co to jest „syndrom Bullerbyn” i jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie? Raczej nie. 

Szwedzi często są postrzegani jako wycofani, bierni, chłodni, albo wręcz nudni. Wynika to zapewne z ich nieśmiałości, jak pisze Natalia Kołaczek, filolożka skandynawska, autorka Szwecjobloga, w swojej książce „I cóż, że o Szwecji”. Jak zatem Szwedzi znajdują swoje drugie połówki i jak łączą się w pary? To zakrawa na Mission: Impossible! Na szczęście, samotnym, nieśmiałym Szwedom z pomocą idzie internetowy biznes matrymonialny, którego roczne obroty w Szwecji sięgają już 300 mln koron. W efekcie co czwarty związek zaczyna się od kliknięcia na portalu randkowym.

Trudno też Szwedów określić jako wylewnych. Ktoś porównał ich, jak dodaje autorka, do butelki ketchupu. Potrząsa się nią, potrząsa  i nic nie wylatuje. I nagle wylewa się z niej cała zawartość… Ale do szczęścia potrzeba im zaledwie trzech rzeczy na „V”. To volvo, villa i vovve, czyli volvo, willa i psiak. Tak mało i tak dużo.


“I cóż, że o Szwecji”, Wydawnictwo Poznańskie

Post Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: