Benidorm, śródziemnomorski Manhattan. Nie wierzycie? Zobaczcie
Europa Hiszpania Reportaże

Benidorm, śródziemnomorski Manhattan. Nie wierzycie? Zobaczcie

Ktoś powiedział, że można się w nim zakochać od pierwszego spojrzenia lub go znienawidzić. To jedno z najbardziej obleganych miejsc na Costa Blanca. Miasto tętniące życiem,  z plażą otoczoną  „drapaczami chmur”,  nie kończącą się fiestą, barami tapas. Tutejsze night cluby zamykają się o świcie, kiedy nad morzem pojawiają się pierwsi miłośnicy joggingu. Benidorm nigdy nie zasypia.

Nazywany jest Manhattanem nad Morzem Śródziemnym. Przy długiej promenadzie las wieżowców.  Ale słońce, które codziennie dopieka, przypomina nam, że jesteśmy w Hiszpanii. I to w miejscu, gdzie ciągną się plaże ze złotym piaskiem. Na dwukilometrowej plaży Levante  co kilka kroków bary, restauracje i atrakcje, obok których trudno przejść obojętnie. W porze „happy hours”  drinki są o połowę tańsze, więc robi się gwarnie i tłoczno.

img_2559
Ponad “trzysta” drapaczy chmur” wzniesiono dla wygody gości

Miłośnicy spokojnego plażowania powinni wybrać się na sąsiednią plażę Poniente z modernistyczną promenadą, zaprojektowaną przez znanego architekta Carlosa Ferratera – zacienione strefy do czytania, biblioteka, plac zabaw dla dzieci.  To również dobre miejsce dla miłośników sportów wodnych. Mnóstwo tu szkółek surfowania, nurkowania z akwalungiem, biur organizujących wycieczki kajakowe po morzu , czy rejsy katamaranem.

_mg_3772
Kiedy wieje, żeglarze mają tu prawdziwy raj

Z bogatej oferty wybieramy nurkowanie. Płyniemy motorówką, zmagając się z dużą  falą, w kierunku wyspy Benidorm, słynącej z bogactwa rzadkich ryb przy jej brzegach.  Niestety, pogoda nie pozwala na bezpieczne zanurzenie się w wodzie.Pozostaje resztę dnia spędzić w którejś z cudownych zatok : Mal Pas ma ponad stumetrową plażą i spokojną wodą, Almadraba – to raj dla nurkowania z fajką, kilka minut jazdy samochodem od miasta, zaś Cala Tio Ximo kusi kameralną plażą pośród skał…

fundacion turismmo benidorm
W okolicach Benidormu rozciąga się malownicze, skaliste wybrzeże

Rajd po barach tapas

W Benidormie  królują Anglicy, którzy  czują się tu jak ryby w wodzie.  Mają nawet swoją angielską dzielnicę z pubami i lokalami, gdzie serwuje się iście „hiszpańskie” śniadania – jajka na bekonie. Ale wolimy przejść się po słynnej dzielnicy tapas , z jej centrum przy Calle Santo Domingo, nazywanej też ulicą Basków. W weekendy tłok jest tak wielki jak w porze szczytu na Marszałkowskiej.  W dziesiątkach barów bez okien – to tutejszy fenomen- je się tapas (małe hiszpańskie przekąski po kilka euro)  na stojąco, chyba że jakimś cudem uda zdobyć się wolne krzesło. Zamawiamy smakowite sałatki z krabów, królewskie krewetki, krążki kalmarów w cieście i pinchos – rozpływające się w ustach kanapeczki. Teraz wiadomo, dlaczego Benidorm nazywany jest rajem tapas. Hiszpańskim zwyczajem po krótkiej wizycie w jednym barze należy przenieść  się do kolejnego, a potem do następnych, jeśli tylko wytrzyma to kieszeń. Nie można jednak stąd wyjechać, nie kosztując też typowych lokalnych potraw – ryżu z anchois i szpinakiem, „arroz a banda” (osobno podawany ryż i ryby), czy czarnego ryżu z kałamarnicami (kolor nadaje mu naturalny atrament kałamarnic).  Najlepszą okazją do degustacji są organizowane na jesieni „Dni Ryżu”.   Zimą zaś celebrowane są „Dni pełnej łyżki jedzenia”, podczas których można spróbować potraw z innych hiszpańskich regionów

img_2414
Plaża Poniente będzie idealna dla miłośników spokojnego wypoczynku

Śródziemnomorski Balkon

Jeszcze w połowie ubiegłego wieku Benidorm z trudem można było znaleźć na mapie świata.  Rose Macauley, angielska pisarka, opisała go jako małą wioskę rybacką, pięknie położoną na skalistym półwyspie,  z XVIII-wiecznym kościołem San Jaime. Od kiedy jednak Francisco Ronda w 1893 roku otworzył tu pierwsze kąpielisko Casa de baños na plaży Levante, kurort odwiedziło już ponad 85 mln turystów. Tak szybki, spektakularny sukces zmienił całe miasto.

d-c-benidorm-t-pet-31-tnp-2
Najwyższy z wieżowców, Grand Hotel Bali, ma 52 piętra

Dziś Benidorm z  ponad 340 „drapaczami chmur” należy do najgęściej zabudowanych miast świata. Jest absolutnym rekordzistą pod względem liczby wysokościowców przypadających  na liczbę mieszkańców.  Największe wrażenie robi Grand Hotel Bali  (52 piętra), skąd roztacza się piękny widok na zatokę i góry Serra Gelada. Do niedawna był to najwyższy hotel w Europie. W głównym holu tłumy. Trafiamy na wielką, międzynarodową imprezę – akurat odbywa się „Benidorm Vertical Run” –  bieg po schodach na szczyt.  Wśród zawodników są polski lekkoatleta Piotr Łobodziński, trzykrotny zdobywca Pucharu Świata w tej dyscyplinie i  jego dziewczyna Iwona Wicha, wicemistrzyni Europy w bieganiu po schodach.

d-c-b-pp-bali_0024-r
Nocą nadmorski kurort zmienia się w magiczne miasto

Trzymamy za nich kciuki i przenosimy się na wzniesiony na skałach zamek. Z uwagi na położenie kiedyś pełnił ważną rolę obronną, dziś uchodzi za jedną z większych atrakcji turystycznych. Z tarasu widokowego, wysuniętego głęboko w morze, nazywanego El Balcon del Mediterraneo – Śródziemnomorskim Balkonem,  roztacza się wspaniała panorama.  Widać stąd
najpiękniejsze zachody słońca. W nocy zaś , kiedy miasto rozświetla się tysiącami świateł, odbijającymi  się w wodzie,  sceneria jest wręcz magiczna.

img_2695
W Terra Mitica w doskonałych warunkach żyje 1500 zwierząt

Selfie z…rysiem

Absolutnymi hitami są jednak parki rozrywki,  do których można wybrać się całą rodziną.  Oprócz Aqualandii, największego parku wodnego Europy,  z fantazyjnymi zjeżdżalniami, warto odwiedzić też Terra Mitica. Na diabelskich młynach, szalonych karuzelach i rollercoasterach poczujemy skok adrenaliny.  Przeniesiemy się też  do antycznego świata Egiptu, Grecji i Rzymu.

img_2699-2
Dwie nierozłączne słonice – tu proszą nas o jedzenie

Z kolei w Terra Natura, wyjątkowym zoo, zrobimy  sobie selfie z …małym rysiem.  Zwiedzający mają tu bezpośredni kontakt ze zwierzętami (jest ich tu 1500),  mogą brać udział w ich karmieniu, a czasem nawet pogłaskać.  Obserwujemy dwie słonice Petitę i Kaiso Se, które są nierozłączne. „Bardzo się kochają, więc staramy się ich nie rozdzielać”, mówi Imma, pracowniczka ZOO. Petita będzie niebawem obchodzić swoje urodziny. Z tej okazji będzie miała przygotowany ogromny tort owocowy i mnóstwo gości. Z ciekawością podglądamy też rodzinę tygrysów bengalskich, jaguara, nosorożca.

11-2 MundoMar (1)
Akrobatyczne popisy delfinów w słynnym parku rozrywki Mundo Mar

Od strony drzew, gdzie baraszkują młode szympansy, dochodzą przeraźliwe krzyki. „Nic się nie stało. One w ten sposób sygnalizują, że są szczęśliwe”, mówi Imma. Tylko pyton Peter, wygrzewający się w terrarium, zachowuje stoicki spokój. Czas kończyć wizytę. W sklepie z pamiątkami można przebierać w pocztówkach, kupkach, koszulkach. Biorę t-shirt ze słoniami. Będą mi przypominały Terra Naturę. I niesamowity Benidrom.

Tekst: Elżbieta Pawełek

Zdjęcia: archiwum autorki

One Comment

  1. Nie do końca jestem przekonany, czy takie wieżowce tuż nad samym morzem to moje klimaty. Ale poza tym jest tam odlotowo. Krajobrazy przepiękne.

    Reply

Post Comment

%d bloggers like this: